Po pozytywnych komentarzach dotyczących pokoju dziecięcego w stylu marynarskim, o którym pisałam tutaj, a który ewidentnie Wam się podoba :) chciałam znaleźć jakieś inne, równie ciekawe propozycje. Tym razem jednak będzie bardziej designersko, pastelowo, a nawet folkowo :) Mam nadzieję, że Was nie zawiodę i każdy znajdzie coś dla siebie ...
Źródło: apartmenttherapy
Źródło: armelleblog
Powyższe połączenie delikatnego i chłodnego błękitu z wyrazistą czerwienią i gorącym słonecznym odcieniem żółtego po prostu mnie zachwyciło. Samo krzesło też jest godne uwagi :)Źródło: 4little1s4little1s
Źródło: masaruru
Źródło: designkastle
I kolejne mistrzowskie wykorzystanie potencjału koloru niebieskiego: powyżej stonowane połączenie z bielą, a poniżej temperamenty duet z landrynkowym różem. Które lepsze?
Źródło: lilsugar
Źródło: athome
Źródło: globalmama
Coraz bardziej przemawia do mnie połączenie błękitu z żółcią. Może jednak zmienię zdanie i zamiast pastelowej zieleni z niebieskim, pokój dziecka urządzę w takim właśnie zestawieniu? Ciekawe co na to przyszły tatuś... :)
Zdecydowałam się na białe łóżeczko, muszę jednak przyznać, że kusi mnie, aby zaszaleć z kolorkiem ... :)
Źródło: myhomerocks
Źródło: luczakowie
Źródło: beazleyhome
Źródło: interiorholic
Przyznacie, że powyższe propozycje są baaardzo oryginalne...
Według mnie mają swój urok, a ich czar w dużej mierze opiera się na zabawie kolorem i niebanalnym wzornictwie. Jest to zupełnie inne podejście do tematu aranżacji pokoju dla dziecka, niż tradycyjne propozycje.
Które bardziej Wam się podobają?




















Piękne zdjęcia, chociaż słodkie pastele chyba bardziej dla dziewczynki. Mnie także urzekło połączenie żółtego z turkusem/niebieskim/miętowym, nawet coś takiego wprowadziłam do salonu. A tatusia się nie słuchaj jeśli chodzi o kolory, faceci się kompletnie na tym nie znają :)
OdpowiedzUsuń:) Co racja to racja :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Teraz jest taki wybór, tyle możliwości i tak piekne przedmioty, że aż chce się mieć dziecko ;)
OdpowiedzUsuńZ takiej wypowiedzi na pewno ucieszyłby się premier :) A tak na poważnie to faktycznie, wybór w artykułach dziecięcych jest ogromny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie